Była tu niegdyś strona siwego jaru. Poświęcona jednej z siedemniedzięciu dwóch istot przywołanych z imienia w księdze velesa, a składającej się wraz z pozostałymi na ostateczną esencję trygława. Współczynniki owych istot rozpisane zostały w dziele o nazwie K.sięga Wieszczów. Siwy jar opowiada o pamięci poprzednich wcieleń.

Można tu było nabyć książki, a nawet szkolenia, a spora część starożytnej wiedzy słowiańskiej dostępna była za darmo. Była, bo wszystko co istnieje oddycha falami. Tak też i ja postanowiłem zająć się innymi sprawami. Czerń pozostanie zawsze czernią, dziady zawsze będą dziadować, a niewolnicy będą służyć. Wypruwać z siebie flaki i służyć.

Więc cóż tu było?
Świątynne runy ułatwiające załatwienie nieomal wszystkiego na poziomie osobistym; sposoby wkraczania w nawię by przywołać duchy przodków i bogów; była tu również glęgolica jako najwyższe rodzime pismo książąt równoważące trzygłowego boga, którego pół każdego z czerepów jest wklęsłe i istniejące po ujemnej stronie prawdziwości — z wzorcem władającego nad pierwJAstkami świętowieda.

Pozdrawiam swoich uczniów i czytelników, spóźnionym współczuję wyczucia czasu, a wszystkich zachęcam by wspierali tych nielicznych, wieszczów, których jeszcze mają (bez względu na poziom ich doskonałości), bo wszystko trwa tylko określony czas.

Tak! Tylko określony czas.

J.S.Greczyszyn




Siwy Jar



Starożytne słowiańskie sposoby zapisu i obrazowania